Suwaczek z babyboom.pl

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wspaniała nowina...





Rok wstecz. 21 czerwca 2009r.

On w kuchni kończy przygotowywać dla Nich śniadanie. Ona w łazience podczas porannej toalety. Czuje nagle dziwne uczucie, coś Ją tknęło i bez żadnych podejrzeń robi test ciążowy (to drugi w Jej życiu, pierwszy mając podejrzenia zrobiła w lutym 2008 roku- wynik negatywny, ale nie dziwi Jej to nie mieli parcia na dziecko, wtedy chyba o nim nawet nie myśleliśmy)
Robi Ona ten test, czeka cierpliwie chwilę... Po kilku minutach patrzy i widzi dwie różowe kreski!! Patrzy i w lekkim szoku oczom nie wierzy. Ona wydaje z siebie okrzyk radości. On biegnie do niej i rzuca gwałtowne pytanie: "Co się stało?!" W tym momencie napływają Jej łzy do oczu i zaczyna płakać, z oczami pełnych "deszczu" daje Mu test. On patrzy na test po chwili na Nią, jeszcze raz na test a następnie ponownie na Nią. On cieszy się, tryska radością, w oczach ma łzy szczęścia.
Ona dalej płacze z radości ale chyba na radość to nie wyglądało... On zadaje pytanie które Ona ma ciągle w pamięci: "Dlaczego płaczesz Głuptasie, czyż to nie wspaniała nowina?!" Ona przez uśmiech i łzy mówi "Wspaniała..."
On Ją przytula i razem się cieszą, cieszą się i nie do końca jeszcze wierzą... Wiedzieli ale jeszcze nie w pełni byli świadomi. Za kilka dni Oni ochłonęli i dotarła do Nich ta wspaniała nowina... :)

Potem dziewięć miesięcy czekania. Pod Jej sercem rozwijała się istotka, początkowo przypominająca fasolkę. Wizyty u lekarza. Przyjemności i ciemne strony ciąży. Radość i oczekiwanie.

Dziewięć miesięcy czekania aby dać Dziewczynce życie...

A teraz Dziewczynka w niedzielę skończy 4 miesiące... a Oni w to uwierzyć nie mogą, bo czas płynie zdecydowanie za szybko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz