We wtorek Lenka skończyła już dwa miesiące… Nie wiem kiedy to już zleciało. Wiem że kolejne miesiące przelecą równie szybko, dlatego chłonę każdą chwilę spędzoną z Lenką, każdy uśmiech, każdą minkę i grymas. Tata jak wraca z pracy to świata poza Leną nie widzi… Cały pochłonięty jest Nią. Weekendy spędzamy całą trójką: )
W czasie tych dwóch miesięcy Lencia troszkę się zmieniła. Waży już 4300g. Miała już pierwsze szczepienie. Leżąc na brzuszku pewnie trzyma główkę w górze. Coraz częściej się uśmiecha. Uwielbia spacery. Zdecydowaną większość spacerów przesypia. Lubi powolną jazdę wózeczkiem. Zazwyczaj chodzimy po naszym osiedlu domków jednorodzinnych lub do pobliskiego parku. Wczoraj kiedy wiosenne słońce dogrzewało zrezygnowała z drzemki i tylko spokojnie leżała i posyłała mamie słodkie uśmiechy. Kocha kąpiele. Od pierwszej kąpieli nie było żadnego płaczu czy marudzenia. Lenka w wodzie jest bardzo spokojna, woda to jej żywioł- jest zodiakalną Rybą. Władzę nad kąpielami przejął tatuś. Zachwycony i zadowolony dumnie myje swoje oczko.
Lena ustaliła sobie już rytm dobowy. Teraz noce przesypia całkiem ładnie. Śpi w swoim łóżeczku. Nie przyzwyczajamy jej do spania z nami. Oczywiście wygodniej jest kiedy śpi dwóch nami, bo w nocy przystawię ją tylko do piersi w już i nie trzeba wstawać, ale tata spisuje się w tej kwestii na medal dwóch dzielnie córkę przenosi. W pierwszych dwóch tygodniach nocki były ciężkie zarówno dla niej jak i dla nas. Teraz jest ok: ) Budzi się co ok. 2,5 godziny na karmienie. Najedzona od razu zasypia. Drzemki w ciągu dnia też nie są najgorsze. Też nakarmiona zasypia przy piersi. Od soboty godzinkę bez przerw poświęca sobie na leniuchowanie na macie. W ciągu drzemek mogę zrobić obiad, poprasować, tudzież inną domową pracę wykonać.
Wspomnę jeszcze że Lena nie używa smoczka. Nie znosi go. Po włożeniu po chwili wypluwała lub płakała kiedy jej się go wkładało więc nie nalegam. Może to i lepiej. Uspokaja się na moim bądź tatusiowym ramieniu.
Wstępnie za miesiąc planujemy ochrzcić Lenkę.
p.s. Właśnie się Lenka obudziła więc kończę. Niedługo postaram się Was odwiedzić: )
A jutro z rana ruszamy na nasz rodzinny dłuuugi weekend :)
Pozdrawia- Asiulek i Lenka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz